Święty Paweł w Liście do Rzymian pisał: „Wiara
rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo
Chrystusa" (Rz 10,17). Świadectwo autentycznej wiary w dzisiejszym
świecie jest najbardziej miarodajnym i przekonywującym elementem szeroko
pojętej ewangelizacji. Każdy, kto naprawdę spotkał w swoim życiu Jezusa
Chrystusa nie może o tym nie mówić, nie może milczeć...
Niech radość Waszego odkrywania Jezusa
Chrystusa – Jedynego Pana i Zbawiciela – umacnia innych w mężnym wyznawaniu
swojej wiary
Świadectwo Dominiki
Wszystko zaczęło się niedawno. Trafiłam do
Oazy dzięki mojej siostrze. I od tego czasu moje stosunki z nią bardzo się
zmieniły. Stałyśmy się przyjaciółkami. Na początku bardzo się broniłam, nie
chciałam przyjść na spotkanie tłumacząc się swoim bożkiem, jakim była nauka.
Zatracałam sama siebie teraz już wiem, że moje życie wtedy było puste, moje
wnętrze było pozbawiane jakichkolwiek prawdziwych uczuć!!! Była we mnie
tylko pogłębiająca się pustka, poprzez którą się zatracałam. Gdy trafiłam do
Oazy wszystko zaczęło się zmieniać. Zrozumiałam, że nie musze prosić o Bożą
miłość. Pan Bóg tak bardzo mnie kocha, że kocha mnie bezwarunkowo. Taką,
jaka jestem, dla niego nie musze się zmieniać, starać się być inną. To jest
cudowne On kocha mnie z moimi wadami. Stało, się też tak, że wyjechałam na
KURS "FILIP”, który jest organizowany przez Odnowę w Duchu Świętym. Ten trzy
dniowy wyjazd całkowicie zmienił moje życie tam po raz pierwszy oddałam moje
życie Bogu....i od tego czasu wszystko było inaczej. Nagle znalazłam czas
żeby pójść w tygodniu do kościoła, miałam tez czas na naukę i wyjście ze
znajomymi. Wszystko stało się takie łatwe i oczywiste. Wcześniej na Mszach
Świetnych byłam bardzo często tylko widzem, który obserwuje to, co się
wokoło dzieje. Później były rekolekcje...........coś cudownego,
najpiękniejszy czas spędzony blisko Boga. Były to rekolekcje pierwszego
stopnia. Czwartego dnia po raz kolejny oddałam swoje życie Panu Bogu i teraz
była to świadoma i dojrzalsza decyzja. Nauczyłam się tam akceptować innych
ludzi, u mnie było z tym nie najlepiej. Staram się cały czas akceptować
innych, chociaż jeszcze czasami jeszcze nie do końca mi się to udaje. Ale
staram się!!! Wiem, że z Nim wszystko będzie dobrze, że to, co mnie w życiu
spotyka ma jakiś cel i że nawet, jeśli zbocze z drogi to On i tak mi pomoże
i będzie nademną czuwał. „Wszystko, mogę w Tym, który mnie umacnia...” Nie
zawsze jest dobrze to oczywiste, ale przecież mam zawsze świadomość, że On
jest przy mnie i nigdy mnie nie, opuści. Dzięki Niemu poznałam wielu
wartościowych i cudownych ludzi a szczególnie taką a właściwie takiego
jednego.... człowieczka, który zmienił moje życie i spojrzenie na wiele
spraw (i za to mu dziękuje). Wiem, że On na pewno ma jakiś plan dla mnie i
dla Was. Pan Bóg działa wielką mocą poprzez innych ludzi naprawdę!!! On jest
Wielki i kocha Was bardzo mocno!!!
Dominika
Świadectwo Kamila
Hmm chciałbym na początku powiedzieć ze
należę do Ruchu od 3 lat ( jak się nie mylę). I nawet, że należę już 3 lata
to i tak moja wiara jest mała, ale może dzięki temu świadectwu jakaś
owieczka odnajdzie się. I jakoś tak trafiłem dzięki Agnieszce po części. Na
początku chciałem powiedzieć, że moje życie się zmieniło jak byłem na kursie
lektorskim to był właśnie taki początek nowego Kamila, bo zrozumiałem po
części, co się dzieje na ołtarzu podczas mszy Świętej. Drugim takim ważnym
momentem w moim życiu była spowiedź po bardzo długim okresie ( prawie rok),
był to kościół koło Archikatedry ten Ksiądz bardzo dobrze mi wyjaśnił mój
błąd i po tej spowiedzi naprawdę poczułem się wspaniale. Później były
rekolekcje jedyna studencka Hmm trochę dziwne, bo miałem nie za dobrego
Animatora, ale ksiądz, który prowadził je wywarł na mnie ogromne wrażenie,
bo bardzo sympatycznie prowadził je i wiele spraw trafiło do mnie. Następnie
drugi stopień w miejscowości koło Torunia był bardzo dobrym czasem dla mnie
po pierwsze ksiądz, który potrafił szokować i bardzo czadowo prowadził je a
po drugie w mojej duszyczce trafiły do mnie słowa innego księdza bardzo
młodego, ale jakże dobitnie odkreślił i powiedział, na czym polega spowiedź
Św. i poszedłem do spowiedzi, chociaż nie chciałem na początku pójść.
Oczywiście po drodze były rekolekcje w drodze, czyli Pielgrzymka (WAPM),
która uczy uczynności i miłości do innych osób. Chciałbym bardzo podziękować
Dominice, bo dzięki niej powolutku zmieniam się, np.: staram się nie
przeklinać, dziękuje również innym osobom ze wspólnoty, które są bardzo
blisko mnie „Niech was Pan Bóg błogosławi i strzeże”
|